* * *
Już jako pięciolatek uwielbiałem tu przychodzić. Moja mama, która kiedyś sama za młodych czasów występowała jako aktorka ,zabierała mnie . Po każdym spektaklu byłem strasznie zachwycony i pragnąłem jeszcze więcej. Lata szybko minęły aż wyrosłem na prawdziwego mężczyznę .. no może nie do końca. Mam 19 lat ale to nie znaczy ,że czasami nie lubię powariować i zachowywać się jak nieogarnięty dzieciak. Mimo wszystko próbuje stawać się coraz bardziej odpowiedzialny i rozważny. Nie raz mogę to pokazać opiekując się młodszą siostrą .. problem w tym ,że ona nie jest już taka mała, ma 14 lat i nie znosi kiedy jej rozkazuje lub troszczę się o nią.Parę razy .. no dobra. Często zdarzają nam się sprzeczki , a głównie o to z kim się umawia. Kocham Kristin i nie chcę aby jakiś małolat ją zdradził czy zranił - właściwie to to samo. Jestem jej bratem i po prostu boje się aby nie została skrzywdzona, dlatego nie lubię kiedy chodzi na randki - proste. Posiadam również starszego brata. On jedyny z całej rodziny najbardziej mnie rozumie . Z nim mogę pogadać o męskich sprawach , jak auta lub dziewczyny ... dobra ,dobra. Nie będę tego w sobie dusił. Zakochałem się ! Tak właśnie, zakochałem się. A najlepsze jest to ,że .. nie wiem w kim. Trochę dziwne ,ale prawdziwe. Nie wiem czy to do końca możliwe. Chyba jestem przykładem ,że jednak tak. Stało się to właśnie w teatrze. Piękna istota jest tancerką . Ostanio jak byłem z mamą na spektaklu pod tytułem : " Odrodzenie " , ona tam tańczyła , tańczyła na tej wielkiej scenie. Bardzo mnie to zdziwiło ponieważ nigdy wcześniej jej nie widziałem. Była niesamowita, miała brązowe , bujne loki jak sprężynki. Oczy były ciemne .Nie widziałem dokładnie jej twarzy bo siedziałem dość daleko od sceny, lecz to w jaki sposób się ruszała kompletnie mnie zahipnotyzowało. Każdy jej ruch wydobywał się prosto z serca. Nie dość ,że jej ciało tańczyło to dusza też. Można było to dostrzec gołym okiem. Wyróżniała się swoją egzotycznością od reszty dziewcząt. Była naprawdę zniewalająca i do tego kobieca.Po prostu była inna. Kiedy wyszedłem z sali nie mogłem przestać o niej myśleć. Jej obraz siedział mi w głowie a w uszach bębniła piosenka ,do której tańczyła. Serce biło mi szybciej. Nawet teraz kiedy o niej myślę tak jest. Niestety nie mam pojęcia jak ją poznać, jak się czegokolwiek dowiedzieć na jej temat. Już nie mogę doczekać się następnego spektaklu kiedy ją wreszcie zobaczę. Ech , kobiety .
Tajemnicza dziewczyna tańczy , moja siostra ładnie rysuje.Chyba każdy posiada jakiś talent. Ja również należę do takich ludzi. Nie chcę się chwalić ale bardzo dobrze śpiewam , nie tyle co uwielbiam ale kocham. Marzę o tym aby kiedyś stanąć na mojej ukochanej scenie i zaśpiewać coś dla publiczności. Właśnie tam , w moim teatrze. Aby kiedyś na plakatach pisało : " Na żywo , tylko dla państwa Liam Payne ze swoim tytułowym utworem. Zapraszamy do obejrzenia ! "
________________________________________
Oto prolog , prosze o szczere opinie .
Pisać dalej ?
Proszę o komentarze , jeżeli czytasz zostaw coś :)
A no i właśnie , jak się podoba polecać !
Dzięki za uwagę - Jess :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Prosze o opinie , szczerą :)